Tytu³: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Micha³-Anio³ Kwiecieñ 23, 2010, 21:04:06 "Cz³owiek porusza siê w przestrzeni, odbiera j± i interpretuje. Sami stajemy siê czê¶ci± przestrzeni, nasze my¶lenie staje siê przestrzenne. Istniej± ró¿ne typy i rodzaje przestrzeni. Inna jest przestrzeñ kosmiczna, a inna ta, z któr± ¿yjemy jako istoty ziemskie."
"Wszystko, co odbieraj± nasze zmys³y, jest przestrzeni±. To oczywiste stwierdzenie wymaga wyja¶nienia, ¿e przestrzeñ staje siê wymierna, kiedy posiada punkty odniesienia. Przestrzeñ w nieskoñczono¶ci nie ma wymiaru, gdy¿ w niej nie ma punktów odniesienia, a co za tym idzie - nie jest w relacji do naszej percepcji." "Cz³owiek porusza siê w przestrzeni, odbiera j± i interpretuje. Sami stajemy siê czê¶ci± przestrzeni, nasze my¶lenie staje siê przestrzenne. Istniej± ró¿ne typy i rodzaje przestrzeni. Inna jest przestrzeñ kosmiczna, a inna ta, z któr± ¿yjemy jako istoty ziemskie. 'Przestrzeñ ziemska' jest jakby dotykalna i ci±gle zmienia swój wymiar. Inna jest przestrzeñ miejska, a inna górska, pustynna, morska, inna le¶na. Przestrzeñ nie jest przypadkowa, posiada swoist± logikê, swój system, a nawet swoj± matematykê. Piony lasu posiadaj± rytm, geometriê, postêpy i funkcje. Nie ma z³ej przestrzeni, s± tylko ró¿ne wymiary, które poprzez intuicjê i emocje porównujemy i oceniamy, a zrozumienie i wiedza tworz± inne warto¶ci." Jerzy Grochocki ¦wi±tynie zawsze by³y namacalnym uzewnêtrznieniem wierzeñ cz³owieka. W jaki sposób symbolizowa³y one harmoniê z prawami kosmicznymi? Ponad 2000 lat temu, za ¿ycia greckiego filozofa Platona (oko³o 427-347 przed nasz± er±), mieszkañców Delos dziesi±tkowa³a straszliwa zaraza. Zrozpaczeni, zasiêgnêli rady u wyroczni pytaj±c, jak mog± odwróciæ nieszczê¶cie. Wyrocznia w odpowiedzi postawi³a im zadanie - mieli podwoiæ objêto¶æ sze¶ciennego o³tarza, nie zmieniaj±c jednak jego kszta³tu. Pchniêto pos³añców do gaju Akademosa, b³agaj±c geometrów, by znale¼li rozwi±zanie zagadki i uratowali miasto.¯eby daæ prawid³ow± odpowied¼, trzeba znale¼æ pierwiastek sze¶cienny z dwóch, co przy poziomie wiedzy matematycznej ówczesnych Greków nie by³o mo¿liwe. Wydaje siê zatem, ¿e wyrocznia daj±c tak± zagadkê by³a - eufemistycznie mówi±c - z³o¶liwa; historia ta ¦wiadczy, jak wysoko w staro¿ytnej Grecji ceniono geometriê (dos³owne znaczenie tego wyrazu to "mierzenie ziemi").Greccy geometrzy przejêli wiedzê od staro¿ytnych Egipcjan, którzy w trzecim tysi±cleciu przed nasz± er± zapocz±tkowali tê naukê, opracowuj±c praktyczn± metodê pomiarów ziemi. Coroczne ¿yciodajne wylewy Nilu niszczy³y wszystkie oznaczenia graniczne w ca³ej dolinie; by unikn±æ zatargów miêdzy w³a¶cicielami gruntów, urzêdnicy pañstwowi musieli dbaæ o odnawianie granic. Potrzebna by³a prosta i dok³adna metoda przeprowadzania pomiarów, ³atwy sposób mierzenia zarówno odleg³o¶ci, jak i powierzchni. Do tego zagadnienia niezbêdna by³a umiejêtno¶æ wyznaczania k±ta prostego. "Wraz ze ¶wiêt± przestrzeni± pojawi³a siê idea ¶wiêtej geometrii. Egipcjanie czcili Wschód jako miejsce pocz±tków, gdzie bóg s³oñca Ra pojawia³ siê po swej nocnej podró¿y po ¶wiecie podziemnym, by ¿eglowaæ po niebie w swej s³onecznej barce" K±t prosty Staro¿ytni Egipcjanie, by rozwi±zaæ ten problem, potrzebowali dwóch ludzi oraz kawa³ka sznurka z trzynastoma sup³ami, które wyznacza³y dwana¶cie jednakowych odcinków. Rozci±gniêty sznur s³u¿y³ do mierzenia odleg³o¶ci, natomiast gdy u³o¿ono z niego taki trójk±t, ¿e trzy odcinki tworzy³y jeden bok, cztery -drugi, piec za¶ odcinków -trzeci, wówczas otrzymywano k±t prosty. Dziêki tej prostej metodzie równie ³atwo by³o odtworzyæ prostok±t oraz inne,bardziej skomplikowane, figury geometryczne. Te same metody wykorzystywano przy wytyczaniu fundamentów ¶wi±tyni i innych budowli.W staro¿ytnym pañstwie egipskim religia do takiego stopnia przenika³a wszystkie dziedziny ¿ycia, i¿ niemal ka¿de dzia³anie by³o równocze¶nie rytua³em religijnym. Dlatego wyznaczanie planów grobowców i ¶wi±tyñ wi±za³o siê z najbardziej uroczystymi ceremoniami. Wokó³ znaczeñ, które mia³yby siê ukrywaæ. zakodowane w wymiarach antycznych budowli, zw³aszcza piramid, snuto wiele domys³ów. Nie ma jednak ¿adnych w±tpliwo¶ci co do tego, ¿e ka¿dy aspekt ¦wiêtych budowli egipskich by³ przenikniêty symbolik± religijn±. W ró¿nych kulturach wykorzystywano odmienne sposoby, by nadaæ budowlom znaczenie symboliczne.Na przyk³ad Wie¿ê Babel, babiloñsk± Etemenanki, zaprojektowano tak, by odwzorowa³a wszech¶wiat.Ka¿de z siedmiu piêter wie¿y odpowiada³o jednemu z siedmiu niebios babiloñskiej kosmologii. Nadto ka¿dej kondygnacji przypisano planetê i pomalowano na w³a¶ciwy jej kolor. Najni¿sza pomalowana na czarno, przedstawia³a Jowisza, czerwona - Marsa, ¿ó³ta - S³oñce, zielona - Wenus, niebieska - Merkurego, bia³y szczyt za¶ prawdopodobnie wyobra¿a³ Ksiê¿yc. Stary Testament zawiera wiele szczegó³owych opisów budowli, które niew±tpliwie wzniesiono po to, by nadaæ materialn± formê staro¿ytnej ¿ydowskiej sztuce gematrii, czyli odczytywania symboli ukrytych w liczbach. Wierzono, ¿e wymiary zosta³y w bezpo¶rednim objawieniu dane przez Boga i dlatego maj± transcendentne znaczenie. Na przyk³ad wskazówki dotycz±ce budowy arki: "Ty za¶ zbuduj sobie arkê z drzewa ¿ywicznego, uczyñ w arce przegrody i powlecz j± smo³± wewn±trz i zewn±trz. A oto,jak masz j± wykonaæ: d³ugo¶æ arki - trzysta ³okci, piêædziesi±t ³okci jej szeroko¶æ i wysoko¶æ jej - trzydzie¶ci ³okci. Nakrycie arki, przepuszczaj±ce ¦wiat³o, sporz±dzisz na ³okieæ wysokie i zrobisz wej¶cie do arki w jej bocznej ¦cianie; uczyñ przegrody: doln±, drug± i trzeci±"[Ksiêga Rodzaju, 6, 14-16]*. Arka Noego by³a zatem podzielona na trzy poziomy, ka¿dy poziom za¶ na 11 przedzia³ów, co w sumie daje uznawan± za ¦wiêt± liczbê 33. Wiadomo, ¿e arka mia³a dwa otwory: g³ówne wej¶cie umieszczone na najni¿szym poziomie, przez które zwierzêta wkracza³y na p³aszczyznê ¿ycia fizycznego oraz ma³e jedno ³okciowe okienko u góry, przez które duch, w postaci go³êbicy wys³anej przez Noego na poszukiwanie suchego l±du po¶ród wód potopu, zosta³ uwolniony. W swojej ksi±¿ce The Canon [Kanon] William Stirling wysuwa nader ¦mia³± hipotezê - uto¿samia arkê Noego z ziemi±. Tego rodzaju schematy kosmologiczne, choæ wydaj± siê nale¿eæ do dziedziny wyobra¼ni, mo¿na jednak odnale¼æ w staro¿ytnej architekturze, zw³aszcza w Egipcie i Babilonii. Faktem jest, ¿e historiê arki pod wieloma wzglêdami mo¿na interpretowaæ jako o powie¶æ o prawym cz³owieku, który zostaje wyprowadzony ze starego z³ego ¦wiata i w³±czony w now±, stworzon± przez Boga, rzeczywisto¶æ. Niektórzy zapewne stwierdziliby nawet, ¿e ci, którzy w³±cz± siê w kosmiczny ³ad, przetrwaj±, ci za¶, którzy siê doñ nie dostosuj±, zgin±. W pojêciu staro¿ytnych Greków, a zw³aszcza Platona, kosmiczna harmonia wyra¿a³a siê w prawid³ach geometrii. Wedle nich ¦wiatem w³ada³y proporcje wyra¿one przez Pitagorasa w dwóch ³añcuchach postêpu geometrycznego: 1,2,3,8 oraz 1,3,9,27;w dialogu Timajos Platon stwierdzi³, ¿e formami najtrafniej oddaj±cymi tê harmoniê s± sze¶ciany i kwadraty, których proporcje odpowiadaj± poszczególnym stosunkom liczbowym. Cztery ¿ywio³y Dla pó¼nych platoników geometria stanowi³a zasadê rz±dz±c± wszystkimi znanymi stanami materii. Szczególne znaczenie mia³y platoñskie figury, z których cztery reprezentowa³y cztery ¿ywio³y. Najprostsza regularna bry³a geometryczna, czworo¶cian, odpowiada³a najl¿ejszemu ¿ywio³owi, czyli ogniowi; o¶mio¶cian zbudowany z o¶miu trójk±tów równobocznych i uznawany za prawie tak lekki jak czworo¶cian odpowiada³ powietrzu. Sze¶cian, figura masywna i statyczna, wyra¿a³a pierwiastek ziemski, dwudziesto¶cian za¶, najciê¿sza z regularnych bry³ zbudowanych z trójk±tów, by³a odpowiednikiem wody. Ów symbolizm odbi³ siê niezwyk³ym echem w Brytanii, gdzie znaleziono grupê sferycznych kamieni, którym najwcze¶niej tysi±c lat temu nadano formê platoñskich bry³. Usytuowanie i konstrukcja wielu staro¿ytnych zespo³ów megalitycznych dowodzi, ¿e ich budowniczowie dysponowali bogat± wiedz± astronomiczn± i g³êbok± znajomo¶ci± geometrii. W krêgu innych cywilizacji odzwierciedlenie boskiej harmonii w proporcjach budowli przybiera³o mniej abstrakcyjn± formê. Skoro Bóg stworzy³ cz³owieka, rozumowano, to proporcje ludzkiego cia³a musz± odbijaæ harmoniê boskiego zamierzenia. Indyjska sutra architektoniczna powiada, ¿e "wszech¶wiat jest obecny w ¦wi±tyni dziêki proporcjom". W plan ¦wi±tyni indyjskiej mo¿na wpisaæ cia³o purushy albo kosmicznego cz³owieka. Tê sam± ideê odnajdujemy w tradycji zachodniej, w dziele teoretyka architektury Marcusa Vitruviusa Pollio. Rzymianin ów,zazwyczaj zwany po prostu Witruwiuszem, ¿y³ w I wieku przed nasz± er±. Zasady dobrego budowania zebra³ w dziesiêciu ksiêgach traktatu De Architektura. Po upadku cesarstwa rzymskiego traktat ów na tysi±c lat popad³ w zapomnienie, odnale¼li do dopiero w³oscy architekci w dobie renesansu. Pragnêli oni odnowiæ architekturê w duchu klasycznym, tote¿ dzie³o Witruwiusza przedstawia³o dla nich ogromn± warto¶æ, daleko przewy¿szaj±c± znaczenie, jakie mia³o ono dla staro¿ytnych. Witruwiusz powiada, ¿e warto¶æ architektury zale¿y od porz±dku, uk³adu, eurytmii - na któr± sk³ada siê piêkno oraz odpowiednie proporcje czê¶ci wzglêdem ca³o¶ci - symetrii, stosowno¶ci oraz ekonomii. Eurytmiê osi±ga siê wed³ug Witruwiusza dziêki zastosowaniu ¦ci¶le okre¶lonych zasad proporcji. Je¦li idzie o ¦wi±tynie,proporcje nale¿y wzorowaæ na uk³adzie ludzkiego cia³a, które, jak pisa³, "przyroda, w ten sposób stworzy³a [...], ¿e jego cz³onki s± proporcjonalne do ca³ej postaci". ¯adna budowla, zapewnia³, "nie mo¿e mieæ w³a¶ciwego uk³adu bez symetrii i dobrych proporcji, które powinny byæ oparte ¦ci¶le na proporcjach cia³a dobrze zbudowanego cz³owieka"*. Podstawowe regu³y Architekci epoki renesansu ochoczo podjêli ideê wyprowadzenia proporcji architektonicznych z proporcji ludzkiego cia³a. Starannie ustalano wzajemne stosunki poszczególnych czê¶ci zarówno w fasadach ko¶cio³ów, fundamentach budowli, jak i w malowid³ach. Zw³aszcza w okre¶leniu wymiarów posi³kowano siê geometrycznymi i harmonijnymi proporcjami. W 1525 roku franciszkanin Francesco di Giorgio og³osi³ traktat zatytu³owany De Harmonia Mundi Totius [O harmonii ¦wiata], w którym po³±czy³ elementy platoñskiej geometrii, ¿ydowskiej tradycji kabalistycznej oraz systemu Witruwiusza, opartego, jak wiemy, na budowie ludzkiego cia³a. Jako¶æ zwana przez Witruwiusza "stosowno¶ci±" by³a przezeñ definiowana jako doskona³o¶æ stylu wynikaj±ca z w³a¶ciwej konstrukcji budowli.Zebra³ on z regu³y obowi±zuj±ce w tradycji klasycznej, miêdzy innymi szczegó³owe wskazówki dotycz±ce komponowania kolumn we wszystkich porz±dkach architektonicznych, korynckim, joñskim i doryckim. Ka¿dy z nich by³ odpowiedni dla ¦wi±tyñ po¶wiêconych innym bogom. W porz±dku doryckim wznoszono ¦wi±tynie Jowisza w³adaj±cego niebem, piorunami, S³oñcem i Ksiê¿ycem, a tak¿e przybytki Minerwy, Marsa i Herkulesa. Styl koryncki przeznaczono Wenus, Prozerpinie, boginkom le¶nych ¼róde³ i nimfom, joñski za¶ Junonie, Dianie, Bachusowi i innym bogom. Do osi±gniêcia stosowno¶ci niezbêdne by³o odpowiednie usytuowanie budowli, ¦wi±tynie, wznoszone w przyjaznym otoczeniu, w pobli¿u ¼róde³ czystej wody,orientowano wzglêdem stron ¦wiata w taki sposób, by najpe³niej wykorzystaæ ¦wiat³o dzienne. Staro¿ytna chiñska sztuka geomancji, Feng Shui, jak przed tysi±cami lat, tak i dzi¶ zajmuje siê tymi w³a¶nie sprawami. Sztuka owa polega na tym, by w naturalnym otoczeniu stworzyæ najbardziej sprzyjaj±ce i zapewniaj±ce pomy¶lno¶æ warunki dla wszelkiego rodzaju budowli. Dla staro¿ytnych jednak pomy¶lno¶æ budowli i jej gospodarzy nie by³a tylko kwesti± uwzglêdnienia fizycznych cech najbli¿szego otoczenia i krajobrazu. Siedziby bogów i ludzi bowiem tak budowano, by odzwierciedla³y harmonijny zwi±zek cz³owieka i kosmosu. http://forumzn.katalogi.pl/medeis__%C5%9Bwi%C4%99ta_geometria-t12907.html Tytu³: ¦WIÊTA GEOMETRIA W INNY SPOSÓB Wiadomo¶æ wys³ana przez: Micha³-Anio³ Maj 11, 2010, 13:31:08 (http://www.vismaya-maitreya.pl/sacred-geometry-4.jpg)
Nie chcê robiæ naukowego wywodu tylko chcê w prosty sposób otworzyæ zrozumienie kilku z³otych regu³ jakie rz±dz± natur± cz³owieka. Ciê¿ko u¿ywaæ naukowego jêzyka na ogólnie dostêpnych stronach internetowych dotycz±cych kosmologii kiedy jeszcze w XXI wieku tak wielu ludzi nie rozumie ¶wiata energii, a w dodatku na¶miewaj± siê z tych, którzy u¿ywaj± s³ów: wibracja, ewolucja, rozwój duchowy… a nawet Bóg. Chcia³abym tylko w tym miejscu im powiedzieæ, ¿e Bóg pozostawi³ nam WSZYSTKIM jedne drzwi – wielkiej tajemnicy i to cz³owiek powinien je znale¼æ i wej¶æ do ¶rodka sekretnej komnaty. Mo¿na spêdziæ ¿ycie ¶pi±c na tych drzwiach, ¶miaæ siê z innych, tym samym nigdy nie rozumiej±c podstawowych energii stworzenia. Wieczna tajemnica, poszukiwanie naczynia Graala i furtek do nieba s± bli¿ej cz³owieka ni¿ my¶li. Sztywne dogmaty, blokady umys³u zamykaj± najwiêksze sekrety, nie pozwalaj± uaktywniæ prawdziwego wnêtrza cz³owieka. Jak to ma kto¶ zrobiæ jak sam blokuje w³asne zrozumienie, nie umie wykonaæ najmniejszego kroku w “nowe” a jeszcze swoj± niewiedz± blokuje wstêp innym buduj±c wokó³ nich energie strachu, zw±tpienia. Id±c ¶cie¿kami swojej niewiedzy najpro¶ciej jest powiedzieæ, ¿e to co jest za tajemniczymi drzwiami jest wymys³em samego szatana, tak najczê¶ciej podsumowuje siê osobê wyjawiaj±c± sekrety tajemniczej komnaty. (http://www.vismaya-maitreya.pl/gdfhfhrthtrhrhr.JPG) Wieczna tajemnica lub drzwi mi³o¶ci s± kwiatem naszego ¿ycia, doprowadzaj± do zrozumienia i aktywowania Merkaba. Trzeba tylko wiedzieæ jak otworzyæ te drzwi, które sami blokujemy. Musimy posi±¶æ wiedzê, czym jest dla cz³owieka sekretna geometria. Zanim siê dostaniemy do tej komnaty, zanim zrozumiemy jej moce musimy wprzódy odpowiednio ukszta³towaæ w³asn± ¶wiadomo¶æ i otworzyæ w³asne serce, upodobniæ siebie do ¦wiadomo¶ci Boga, która jest czysta jak kryszta³. Wtedy przekroczymy próg tajemniczej komnaty. Cz³owiek przemie¶ci siê w nowe miejsce i zrozumie w jednym oka mgnieniu czym jest jego wy¿szy model ewolucji. Do tej komnaty jest droga prosto od serca, a najwa¿niejszym kluczem do jej otwarcia jest spirala. (http://www.vismaya-maitreya.pl/spiral_beads_card-p137565819156877200q6w4_400.jpg) Spirala – kto posiada silniejsze wibracje wie o czym ja w tej chwili piszê, rozumie dzia³anie wibruj±cego cia³a, w którym tañczy w spiralnym ruchu ka¿da komórka. Wystarczy troszkê mocniejszy d¼wiêk, czasami tylko maleñki szelest czy g³êbszy oddech a cia³o zaczyna dr¿eæ jak li¶æ na wietrze, jak wprowadzona w ruch spirala. Takie zjawisko prze¿ywam prawie w ka¿dej chwili swojego ¿ycia, czuje intensywny taniec moich komórek a¿ do samego szpiku ko¶ci. Czasami mam wra¿enie, ¿e nie s± ju¿ po³±czone razem, chocia¿ tañcz± wspólnie jednym rytmem. Najciekawsze zjawisko zachodzi w mózgu, dot±d trwa³ w bezruchu, otacza³ siê ciemn± noc± a teraz jest w ci±g³ym ruchu i promieniuje jasnym ¶wiat³em, ju¿ za zamkniêtymi oczami nie ma ciemnej zas³ony. Zjawisko to pojawi³o siê w moim ciele jesieni± 2000 roku. Z pocz±tku by³ to dla mnie szok, nawet my¶la³am, ¿e odczuwam trzêsienie ziemi, którego w tym czasie oczywi¶cie nie by³o. Moje cia³o nagle zaczê³o siê dziwnie zachowywaæ, nawet troszkê siê ba³am, pó¼niej mnie to ¶mieszy³o a teraz jest moj± czê¶ci± ¿ycia niczym oddech. Po wielu konsultacjach u lekarzy, kiedy nie znalaz³am wyt³umaczenia na wibruj±ce cia³o, muzykê w g³owie, na dziwne b³yski wokó³ mnie i w moim wnêtrzu, przyszed³ czas na osobiste dochodzenie. Wiedzia³am, ¿e musi byæ gdzie¶ na Ziemi jakie¶ wyt³umaczenie tego procesu. Tym sposobem trafi³am na kwiat ¿ycia – Merkaba. W miêdzyczasie spotka³am równie¿ ludzi, w tym trzech lekarzy, którym nie by³ obcy ten proces. (http://www.vismaya-maitreya.pl/eeeeeef.jpg) Ruch spiralny integruje lew± i praw± pó³kulê mózgu jak równie¿ otwiera serca, tworzy siê ¶wiêty trójk±t, który jest podstaw± ¶wiêtej geometrii. Lewa pó³kula: Logiczna, analityczna, obiektywna Prawa pó³kula: Intuicyjna, syntetyczna, subiektywna Wszystkie religie prosz± o przekazanie swojej woli Bogu jako sile wy¿szej. Nasze ego rozwija siê w lewej pó³kuli szukaj±c g³êbszej m±dro¶ci w prawej pó³kuli. Kiedy cz³owiek o tym pamiêta poddaje siê Woli Boga zaczynaj±c wype³niaæ prawdê. Integracja dwóch pó³kul mózgowych wpuszcza zrozumienie z kosmosu a cz³owiek mo¿e do¶wiadczyæ wiêkszej wolno¶ci i mo¿liwo¶ci. Lewa i prawa pó³kula budz±c siê na uniwersalne prawdy zaczynaj± wprowadzaæ w ten sam rytm serce, które wprowadza t± prawdê w czyn. Obie pó³kule mózgu zaczynaj± poruszaæ siê w harmonii, która wnika w ka¿dy zakamarek naszego bytu. Dziêki temu otwieramy nasz umys³, nasze serce, naszego ducha. Bez boskiej jedno¶ci wewn±trz nas te okna inspiracji s± rzadko dostêpne. W jedno¶ci otwieramy drzwi w nas i pozwalamy na przep³yw zrównowa¿onych energii si³ ¿yciowych. Zaczyna siê proces wewnêtrznego uzdrowienia i odm³adzania co wp³ywa korzystnie na nasze fizyczne, emocjonalne i duchowe cia³o. Mi³o¶æ, pomoc, ofiara – to s± drogi wchodzenia w stan g³êbokiego spokoju. Wtedy przejrz± oczy zawarto¶æ naszej ¶wiadomo¶ci. Wielu poczuje jakby patrzyli w otch³añ nico¶ci. Poczuj± w sobie niesmak, ból, w³asn± nico¶æ (podobnie by³o w moim przypadku). Wtedy bêd± zdolni utopiæ siê w Jedno¶ci Boga, zrozumiej±, ¿e bez niego nic nie znacz±. Wszystko co by³o do tej pory nieodwracalne zostanie przekszta³cone. Nast±pi kapitulacja i nowe przyjêcie, wst±pienie w wiarê i moc mi³o¶ci, dziêki którym mo¿na wszystko osi±gn±æ. W chwili kiedy energia mocniej wniknie w lew± pó³kulê nast±pi proces samorealizacji, budowanie w³asnego ego, sukcesu, taka osoba bêdzie egoistyczna; mówi o Bogu lecz nie dba o bli¼nich, zaspakaja tylko w³asne pragnienia. Brak tu kapitulacji, poddania siê Woli Bo¿ej. S³owo kapitulacja, chocia¿ wyra¿a pora¿kê w tym przypadku oznacza g³êbok± realizacjê samego siebie i ca³kowit± otwarto¶æ na to: kim naprawdê jeste¶my? Wkrêca siê w nas coraz mocniej z³ota spirala – sekretny wir realizuj±c moc oceanu bez granic. Ju¿ wiesz, ¿e twój w³asny ziemski interes to tylko moc zwierzêcia w tobie. Obecnie jeste¶my w tym punkcie ¿ycia, w którym niektóre osoby zaledwie zaczynaj± docieraæ do granicy kapitulacji. (http://www.vismaya-maitreya.pl/jghjgutyutyuty.JPG) ¦wiêta geometria jest wykonana z lekkich ¶wiadomo¶ci. Odt±d mo¿na widzieæ i czuæ jak p³ynie przez cia³o subtelna energia, jak siê zachowuje, jak siê przekszta³ca, które punkty z sob± ³±czy, i w koñcu siê otwiera na przyjêcie jeszcze wy¿szych energii. W ciele zapalaj± siê nowe kolorowe lampki, sekretne wiry. Cz³owiek jest ju¿ w 100% ¶wiadomy przep³ywu w³asnych energii. Nikt go ju¿ nie przekona, ¿e takowych nie ma a wibracja, wewnêtrzne ¶wiat³a, energetyczne wiry to wymys³ szatana, czy choroba, któr± trzeba leczyæ, jak to wielu jeszcze dzisiaj utrzymuje. Przekroczenie sekretnej komnaty wy¿szej ewolucji jest zdumiewaj±cym procesem. Godzinami mogê siedzieæ w ciszy by obserwowaæ t± subteln± rzekê energii, na jej fali p³yn± emocje, nasza nowa ¶wiadomo¶æ, zmienia siê têpo przep³ywu energii, czasami jest spokojna a czasami jak na wiosnê w rzece burz± siê jej wody. To jest najpiêkniejsze i najbardziej zdumiewaj±ce zjawisko w ludzkim ciele. Nie muszê narzucaæ energii têpa ani czêstotliwo¶ci, jest niezwykle inteligentna, sama wie gdzie p³yn±æ, sama wykonuje swoj± pracê a mój rozum ci±gle jest za ma³y aby zrozumieæ do koñca jej dzia³anie. I czasami bardzo mnie ¶mieszy kiedy kto¶ udziela mi instrukcji: zrób to, zrób tamto …. ten proces toczy siê swoj± drog± bez wzglêdu na moje chcenie. Nie mogê ani go zatrzymaæ ani po¶pieszyæ, z mojej strony ju¿ nast±pi³a ca³kowita kapitulacja, odda³am siê w rêce Boga i Jemu tylko ufam. Nie dbam o w³asne jutro, i powiem szczerze jest mi z tym bardzo dobrze, czujê siê wolna a mój mózg pracuje na zwolnionych obrotach. (http://www.vismaya-maitreya.pl/tolandmans.jpg) Nasze cia³o – ¶wiêta geometria i ten ¶wiêty strumieñ energii, który ³±czy ze sob± wszystkie punkty cia³a, wszystkie komórki, daje ¿ycie i prowadzi w wy¿sze wymiary. Nasze cia³o nie jest jednowymiarowe, znajduj± siê w nim geometryczne wzory, wiruj±ce mandale utworzone z ró¿nych energii, s± nie tylko w formie trwa³ej lecz tak¿e w stanie p³ynu i gazu. W tej kaskadzie kolorowych mandali nawet ka¿da my¶l ma swoj± formê. Ci, którzy ju¿ weszli do tej komnaty czuj± siê w niej jak w ¶rodku kalejdoskopu a wokó³ nich wiruje piêkny ¶wiat zbudowany z ró¿norodnych ¶wiate³ i kolorów. Nagle cz³owiek widzi now± rzeczywisto¶æ, której nawet nie podejrzewa³ we w³asnym wnêtrzu bêd±c pod tajemniczymi drzwiami. Ju¿ nie ma koñca tej kolorowej przygody, wystarczy tylko przymkn±æ oczy i ju¿ pêdzi na cudownej spirali, widzi nowe ¶wiaty. Powoli zaczyna rozumieæ co to znaczy pojêcie “z³oty cz³owiek”. Z tego stanu nie ma ju¿ powrotu. W roku 2000 na pocz±tku mojej nowej nieplanowanej podró¿y, którego¶ dnia nieoczekiwanie zosta³am wyrzucona ze swojego cia³a w daleki wymiar. Goni³am przed siebie domy¶laj±c siê, ¿e jakim¶ cudem moja dusza opu¶ci³a cia³o, nigdy wcze¶niej nie s³ysza³am o podró¿ach astralnych, to nie by³ mój ¶wiat. Wspominaj±c moj± pierwsz± niesamowit± podró¿ poza cia³em (d³ugo by³am pod wielkim jej wra¿eniem) czêsto powtarza³am, ¿e pêdzi³am z prêdko¶ci± wiêksz± ni¿ ¶wiat³o. Tam czeka³a na mnie przepiêkna niespodzianka – spotkanie z Istot± ca³± ze z³ota. Do dzisiaj nie jestem w stanie opisaæ piêkna i tajemniczo¶ci tej postaci. Widzia³am jak mocno wibruje niczym p³ynne z³oto, postrzega³am wokó³ niej silne elektromagnetyczne pole i potê¿ny blask, ¿e nie sposób by³o odró¿niæ szczegó³ów sylwetki. Wszystko zlewa³o siê w jedno z³ote jajo. Z³ota Istota wprowadzi³a mnie w inny wymiar, zobaczy³am tam wiêcej cudów o jakich nawet nie ¶ni³am. Nawet nie podejrzewa³am istnienia takich bajkowych rzeczy w dalekim kosmicznym wymiarze. Z³ota Istota pokaza³a mi równie¿ nieskoñczono¶æ ludzkiej natury. (http://www.vismaya-maitreya.pl/3D-Concert-Image-Flat.jpg) Ciê¿ko ludziom z trzeciego wymiaru poj±æ to zjawisko ale musicie wiedzieæ, ¿e to tutaj jest zakotwiczona z³ota spirala, która wibruje z prêdko¶ci± wiêksz± ni¿ ¶wiat³o. W trzecim wymiarze mamy inn± prêdko¶æ i czas ale poza nimi s± wy¿sze czêstotliwo¶ci, kiedy je przekraczamy duch wyrywa siê ze ¶wiata materii i wchodzi w co¶ co mo¿na przyrównaæ do ga³±zek winogrona. Jeste¶my tu i tam, we wszystkich wymiarach, nagle znajdujemy siê w "kulistych pokojach", ka¿dy jest inny, mistyczny, piêkny ale tworzymy równoleg³e rzeczywisto¶ci a zarazem czujemy, ¿e jeste¶my na linii nieskoñczono¶ci. Nie ma pocz±tku ani koñca, mo¿na nasz± podró¿ kontynuowaæ w nieskoñczono¶æ. Nie brakuje nam te¿ wiedzy, nadal posiadamy swoj± nabyt± na Ziemi i nagle wiemy du¿o wiêcej ale jako¶ inaczej ni¿ to dotychczas postrzegali¶my. Aby zrozumieæ naturê "z³otego cz³owieka" musimy do¶wiadczyæ m±dro¶ci nie jednego wcielenia, sami musimy rozpocz±æ proces identyfikacji w nasz± g³êbsz± naturê. Tylko wtedy kiedy cz³owiek zbli¿a siê do Boga mo¿e zrozumieæ do jakich granic mo¿e dotrzeæ ¿yj±c w ziemskiej materii. Reprezentuj±c sztywne wzorce, wielokrotnie odczuwamy wzrost energii ale nie czujemy nic wiêcej. Kiedy cz³owiek wchodzi na drogê, która prowadzi go bli¿ej ducha zaczyna manifestowaæ uporz±dkowane my¶li, uczucia i pragnienia w celu doprowadzenia do swojej jasnej wewnêtrznej ¶wi±tyni. Wówczas ograniczaj± siê wierzenia fizyczne, zwalniaj± siê mo¿liwo¶ci materialne, cz³owiek ju¿ nie nale¿y do tego ¶wiata. Od tej pory rozwa¿a jeszcze g³êbiej po³±czenie ze Wszech¶wiatem. http://www.vismaya-maitreya.pl/swiat_energii_sekretna_geometria_w_inny_sposob_cz1.html Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Micha³-Anio³ Maj 11, 2010, 14:20:49 http://www.youtube.com/v/9qozwQckcrs&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/9qozwQckcrs&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object>
http://www.youtube.com/v/085KSyQVb-U&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/085KSyQVb-U&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> http://www.youtube.com/v/fmaVqkR0ZXg&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/fmaVqkR0ZXg&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> http://www.youtube.com/v/7Cx9ApVus1g&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/7Cx9ApVus1g&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 12, 2010, 12:58:50 (http://www.vismaya-maitreya.pl/eeeeeef.jpg)
Czy mo¿e kto¶ wyja¶niæ jak za pomoc± linijki i cyrkla czyli rêcznie narysowaæ ten rysunek. Lub daæ jaki¶ link do takich informacji. Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: MEM HEI SHIN Maj 12, 2010, 19:49:14 (http://www.vismaya-maitreya.pl/eeeeeef.jpg) Czy mo¿e kto¶ wyja¶niæ jak za pomoc± linijki i cyrkla czyli rêcznie narysowaæ ten rysunek. Lub daæ jaki¶ link do takich informacji. Wow ! A jaki problem widzisz w wyrysowaniu tego rysynku ? Zasady chyba s± jasne, a na dodatek masz dok³adny wzór. Pozatem mniej wa¿ne jest jego rysowanie, a o wiele wa¿niejsze jest zrozumienie co on przedstawia, w ¶wiecie energii - informacji. Czyli co jest czym, z czego wynika, co tworzy i o czym ¶wiadczy ? Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 12, 2010, 23:33:52 Wszystko sz³o dobrze, do momentu jak trzeba by³o spirale narysowaæ. Mo¿e kto¶ te¿ daæ odniesienie do znaczenia tego rysunku.
Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 13, 2010, 02:20:55 (http://img198.imageshack.us/img198/7959/numeroq.jpg)(http://img18.imageshack.us/img18/3467/nano1f.jpg) Cytuj Instrumenty Nanogramowe dzia³aj± na zasadzie procesorów energetycznych. Koncentruj± Promieniowanie Kosmiczne /orgon/, w którym zawieszony jest Wszech¶wiat. Maj± lekko ujemny spin, który wytwarzany jest przez 9 do 144 par elementów dodatnio-ujemnych, u³o¿onych w sferycznych krêgach. Harmoniczny uk³ad dipoli emituje sta³e pole elektromagnetyczne orgonu, zwane polem ¿ycia. http://home.merhlin.com/page.php?2 (http://img27.imageshack.us/img27/677/eneagram.gif) Ci±g Fibonacciego 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55, 89, 144... (http://vilandia.cal.pl/e107_images/newspost_images/9poziomow.jpg) http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=848.msg5487#msg5487http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=452.msg4952#msg4952 http://www.youtube.com/v/G1DecEDxcjc&hl=en_GB&fs=1 Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 13, 2010, 12:02:58 Dziêki za te informacje, pozostaje jeszcze wyrysowanie tej spirali w tym rysunku. Chodzi mi o taki bardzo prosty opis; "Wbij cyrkiel w te miejsce, zrób ³uk. Teraz w te ... itd".
Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 13, 2010, 13:01:51 Cytat: Ada¶ Dziêki za te informacje, pozostaje jeszcze wyrysowanie tej spirali w tym rysunku. Chodzi mi o taki bardzo prosty opis; "Wbij cyrkiel w te miejsce, zrób ³uk. Teraz w te ... itd". Proponuje ci zacz±æ od spirali (http://img264.imageshack.us/img264/5198/prostokat.gif) (http://img190.imageshack.us/img190/2680/spiralao.jpg) http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=34.msg98#msg98 Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 13, 2010, 13:24:21 To znam dobrze, czy to znaczy, ¿e maj±c ju¿ narysowan± siatkê i trójk±t w ¶rodku w ca³ym tym rysunku spiralê mam dorysowaæ za pomoc± kwadratów? Ja znam sposoby rysowania spirali. Tu w tym rysunku nie wiem jak siê wstrzeliæ, gdzie na tej siatce ostrze cyrkla postawiæ, ile odmierzyæ. Itd.
Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 13, 2010, 14:07:19 Cytat: Ada¶ Wszystko sz³o dobrze, do momentu jak trzeba by³o spirale narysowaæ. Cytat: Ada¶ Ja znam sposoby rysowania spirali. Narysuj spirale i na³ó¿ na ni± siatke z trójk±tem Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Leszek Maj 13, 2010, 20:05:04 Ada¶, jutro kilka s³ów na ten temat. Mo¿e dam radê dzisiaj. Zobaczê.
Napisz mi czy i jaki masz sposób na rysowanie z³otej spirali. Chyba, ¿e masz na my¶li rysowanie ³uków ³±cz±cych wierzcho³ki kwadratów w Z³otym Prostok±cie le¿±ce "na trasie' przek±tnych. Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: MEM HEI SHIN Maj 13, 2010, 21:16:42 Ja znam sposoby rysowania spirali. Tu w tym rysunku nie wiem jak siê wstrzeliæ, gdzie na tej siatce ostrze cyrkla postawiæ, ile odmierzyæ. Itd. Mówisz, ¿e znasz sposoby, tylko nie wiesz gdzie ostrze cyrkla postawiæ ? Ale za pomoc± cyrkla chyba spirali nie wyrysujesz, bo to nie do tego przyrz±d. http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolwenta Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 14, 2010, 13:16:52 Zrobi³em to inaczej, pierw narysowa³em spiralê, a nastêpnie na ni± nanios³em ca³± resztê.
Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Leszek Maj 14, 2010, 13:19:03 A jak narysowa³e¶ spiralê je¶li mo¿na?
Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Ada¶ Maj 14, 2010, 14:17:41 Klasycznie za pomoc± kwadratów, które rysowa³em bardzo delikatnie, spirale poprawi³em cienkopisem. Kwadraty po tym star³em je gumk±. Na rysunku widaæ, i¿ na górnej czê¶ci spirala przecina ósmy okr±g. Wiêc od ¶rodka do koñca spirali podzieli³em przez osiem i wysz³o mi ile powinno byæ po miêdzy okrêgami. Reszta ju¿ prosta. Rysunek wyszed³ mi tak;
(http://c.wrzuta.pl/wi982/b7bda755002379934bedc568/0/zlota%20spirala) Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 15, 2010, 13:37:56 Cytat: Ada¶ Klasycznie za pomoc± kwadratów, które rysowa³em bardzo delikatnie, spirale poprawi³em cienkopisem. Kwadraty po tym star³em je gumk±. Na rysunku widaæ, i¿ na górnej czê¶ci spirala przecina ósmy okr±g. Wiêc od ¶rodka do koñca spirali podzieli³em przez osiem i wysz³o mi ile powinno byæ po miêdzy okrêgami. Gratuluje :D Izotropowa Matryca Wektorowa (http://img20.imageshack.us/img20/4999/20091120194040.gif)(http://img685.imageshack.us/img685/255/chakrassittingfrontandb.jpg) http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=452.msg2065#msg2065 W 1978 Hans Cousto, szwajcarski matematyk i muzyk odkry³ naturalne prawo Kosmicznej Oktawy, bêd±cej po³±czeniem naturalnych zjawisk ,takich jak pogoda,kolory,rytmy i d¼wiêki. Wykaza³,ze wibracje poszczególnych planet koreluj± w sposób bezpo¶redni z czêstotliwo¶ciami zjawisk ziemskich. Cousto zawar³ swoje obserwacje w dziele “Kosmiczna Oktawa”, w którym zgodnie z matematycznymi kryteriami szczegó³owo opisa³ relacje jakie istniej± pomiêdzy muzycznymi tonami , kolorami a wibracjami wszech¶wiata. W sposób unikalny przedstawi³ bezpo¶redni zwi±zek danych astronomicznych, tzn. czêstotliwo¶ci orbit planetarnych ,w odniesieniu do staro¿ytnych i nowo¿ytnych obiektów architektury, muzyki oraz medycyny. Dzieñ ma 24 godziny x 60 Minut x 60 Sekund = 86,400 Sekund. Oznacza to ¿e jego czêstotliwo¶æ wynosi 1/86,400 = 0.00001157 Hz Czêstotliwo¶æ 0.00001157Hz podniesiona o 24 oktawy wynosi 194.18 Hz, co daje warto¶æ zbli¿on± do tonu G Rok ma dok³adnie 365.24199 dni. 1/(365.24199 x 86400) = 0.000000031689 Hz podniesione o 32 oktawy, daje ton C# 136.10 Hz = ॐ 136.10 Hz podiesione o 2 oktawy daje 544.4hz = kolor zielony Tytu³: Poznano nowe w³a¶ciwo¶ci liczb pierwszych Wiadomo¶æ wys³ana przez: Micha³-Anio³ Maj 16, 2010, 14:30:17 (http://kopalniawiedzy.pl/reptile/m/63/liczby-pierwsze-prime-numbers-578614a7f12f2391718f73c5416bc654.gif)
Liczby pierwsze znane s± matematyce od wielu stuleci. I wci±¿ stanowi± ¼ród³o wielu zagadek i nierozwi±zanych problemów matematycznych. Najtê¿sze umys³y matematyczne do dzi¶ g³owi± siê nas pytaniami typu: czy ka¿da liczba parzysta wiêksza od 2 mo¿e byæ przedstawiona w postaci sumy dwóch liczb pierwszych? Czy ci±g Fibonacciego zawiera nieskoñczenie wiele liczb pierwszych? Wiêkszo¶æ powinna pamiêtaæ tê definicjê jeszcze ze szko³y: liczba pierwsza to liczba naturalna wiêksza od jedynki, któr± mo¿na podzieliæ bez reszty przez jedynie dwie liczby naturalne: przez jeden oraz przez ni± sam±. Przyk³adowe liczby pierwsze to 2, 3, 5, 7, 11,..., 1789, podczas gdy na przyk³ad 9 ni± nie jest (poniewa¿ dzieli siê przez 3). Dwójka badaczy z francuskiego Instytutu Matematyki w Luminie dokonali ostatnio prze³omowego odkrycia. Uda³o im siê potwierdziæ hipotezê mówi±c±, ¿e jest tyle samo liczb pierwszych, których zsumowane cyfry daj± w rezultacie liczbê parzyst±, co tych, których cyfry po zsumowaniu daj± liczbê nieparzyst±. Hipotezê tê sformu³owa³ w 1968 roku rosyjski matematyk Aleksander Gelfond. Uzyskanie jego potwierdzenia wymaga³o zaanga¿owania kombinatoryki, analitycznej teorii liczb oraz analizy harmonicznej. To nie tylko sukces sam w sobie, otwiera bowiem drogê do poznania i zrozumienia innych w³a¶ciwo¶ci liczb pierwszych i innych ci±gów liczbowych. Choæ odkrycie mo¿e wydawaæ siê czysto teoretyczne i abstrakcyjne dla wiêkszo¶ci ludzi, bêdzie mieæ ca³kiem praktyczne zastosowanie: pozwoli na stworzenie lepszych metod generowania liczb pseudolosowych i znajdzie zastosowanie w dziedzinie symulacji cyfrowych, czy kryptografii. Autorzy rozwi±zania problemu to Christian Mauduit i Joël Rivat z Instytutu Matematyki w Lumine (Institut de Mathématiques de Luminy - CNRS/Université de la Méditerranée). Poni¿szy film pokazuje ciekaw± metodê znajdowania liczb pierwszych. http://www.youtube.com/v/sbjPwyPT1AI&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/sbjPwyPT1AI&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> http://www.youtube.com/v/__Re3zKM9n8&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/__Re3zKM9n8&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"></embed></object> http://kopalniawiedzy.pl/liczby-pierwsze-Aleksander-Gelfond-hipoteza-Gelfonda-Christian-Mauduit-Joel-Rivat-10376.html Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 16, 2010, 20:10:49 Harmonograf http://www.youtube.com/v/oFfMEm6u0yE&hl=en_GB&fs=1& Jules Antoine Lissajous (czyt. /lisaʒu/; ur. 4 marca 1822 zm. 24 czerwca 1880) - francuski matematyk i fizyk, by³ zainteresowany falami i opracowa³ optyczn± metodê badania ich wibracji. Chcia³ obserwowaæ fale akustyczne tworzone przez wibracje, które wyra¿ane s± w postaci d¼wiêku. Jednym z jego wynalazków jest przyrz±d Lissajous tworz±cy krzywe jego imienia. Przyrz±d ten sk³ada³ siê z dwóch protopadle zawieszonych kamertonów, na których zamocowane by³y lustra. Kamertony wprowadzano w wibracje (przewa¿nie o innej wysoko¶ci d¼wiêku, tworz±c w ten sposób okre¶lony harmoniczny interwa³). Strumieñ ¶wiat³a odbity kolejno od luster, pada³ na ¶cianê tworz±c krzyw± Lissajous. (http://img100.imageshack.us/img100/2791/lissajousobs.jpg) Krzywa Lissajous (wym. lisaʒu) b±d¼ Bowditcha – w matematyce krzywa parametryczna opisuj±ca drgania harmoniczne Jedn± z metod uzyskiwania krzywych Lissajous jest podanie na wej¶cia oscyloskopu, pracuj±cego w trybie XY, dwóch sygna³ów sinusoidalnych o czêstotliwo¶ciach pozostaj±cych w stosunku (http://upload.wikimedia.org/math/e/c/3/ec3e447b2dcda3eb68860a5cb3780bf7.png) . Ciekawy efekt uzyskuje siê równie¿, gdy stosunek tych czêstotliwo¶ci jest minimalnie ró¿ny od ilorazu dwóch niskich liczb naturalnych: dziêki p³ynnej zmianie fazy (parametru δ) uzyskuje siê iluzjê trójwymiarowego obrotu krzywej. W najprostszym przypadku, gdy (http://upload.wikimedia.org/math/0/6/6/066e6f6be0572f7fc7e6b91d3cc9e44a.png) uzyskuje siê efekt „obracaj±cej monety”. (http://img59.imageshack.us/img59/5408/kolo.gif) Kszta³t krzywych jest szczególnie uzale¿niony od wspó³czynnika (http://upload.wikimedia.org/math/e/c/3/ec3e447b2dcda3eb68860a5cb3780bf7.png) . Dla wspó³czynnika równego 1, krzywa jest elips±, ze specjalnymi przypadkami okr±g: (http://upload.wikimedia.org/math/b/5/9/b59b4e45b27f9a93d0880bfe12298dfb.png) oraz odcinek: δ = 0. Inne warto¶ci wspó³czynnika daj± bardziej z³o¿one krzywe, które s± zamkniête, tylko gdy (http://upload.wikimedia.org/math/e/c/3/ec3e447b2dcda3eb68860a5cb3780bf7.png) jest liczb± wymiern±. Przyk³ad krzywej Lissajous o parametrach (http://upload.wikimedia.org/math/a/7/0/a70ae0d22937567a04439e08029b3bd5.png) , a – nieparzyste, b – parzyste, a = 1, b = 2 (http://img257.imageshack.us/img257/4987/lisa.gif) Nieparzyste a =1, b=3 (http://img535.imageshack.us/img535/6923/ssssc.gif) Parzyste i nieparzyste (http://img401.imageshack.us/img401/6033/lissajjj.gif) Krzywe Jules Antoine Lissajousa i Figury Ernsta Chladniego (http://img99.imageshack.us/img99/6713/lissaj2.jpg)(http://img96.imageshack.us/img96/5840/chladniarray1.jpg) Tytu³: Odp: Natura Historii Swiêtej geometri Wiadomo¶æ wys³ana przez: Lucyfer Maj 17, 2010, 21:36:10 (http://www.dima-vj.com/lissajous/img/Setup_02.jpg) http://www.youtube.com/v/caaEbSqc7Yc&hl=en_GB&fs=1&http://www.youtube.com/v/sHEfEp-vQKE&hl=en_GB&fs=1& |